Ahh, jak mnie dawno z wami nie było. Na wstępie chciałam bardzo przeprosić za tak długą nieobecność lecz po prostu nie miałam weny na jakikolwiek post :( Dobra, wracając do tematu, dziś wam zrecenzuję fenomenalny film o nazwie "Twój na zawsze " lub jak ktoś woli po angielsku "Remember Me".
Najpierw może opowiem wam o co w tym mniej a więcej chodzi. Głównym bohaterem jest 21 letni, Tyler Roth (Robert Pattison). Zbuntowany młodzieniec, który dużo pije, pali i miewa problemy z prawem. Wszystko to jest wynikiem traumatycznych przeżyć po samobójczej śmierci brata, o którą obwinia ojca. Pewnej nocy Tyler wpada w bójkę i zostaje pobity przez policjanta. Po pewnym czasie poznaje jego córkę - Ally (Emilia de Ravin).
Dwie pokiereszowane dusze odnajdują porozumienie. I choć początkowo ich
znajomość miała być tylko zabawą, zakładem, jednak oczywiście staje się
inaczej i zakochują się w sobie. Jednak ich sielankę przerywa tragiczne wydarzenia 11 września 2001. Szczegóły poznacie podczas oglądania tego właśnie filmu...
Teraz czas na recenzję [...] Ja jestem człowiekiem, któremu bardzo trudno przychodzi oglądanie filmów, ponieważ jak to w takich filmach bywa - akcja rozkręca się dość długo a ja tego nie lubię zbytnio. Lecz mimo tego w tej animacji było coś... coś wyjątkowego co nie pozwalała mi na wyłączenie tego. Gra aktorska oraz nieoczekiwane zwroty akcji wywarły na mnie wrażenie oraz dużo różnorodnych emocji. Polecam "Twój na zawsze" każdemu kto lubi płakać na filmach ale również tym którzy tego nie lubią.
A może już oglądaliście ten film? jeśli tak to w komentarze możecie pisać jakie emocje na was wywarł i czy wam się spodobał!
Pozdrawiam,
Daria :) <3
